Reklama
Exbino
magnesy neodymowe
transkrypcje podsłuchów
Securio HSM niszczarki
Odzież damska w sklepie internetowym - poznaj sklep galeriamarek.pl/damskie-odziez,plec,WW,K/ - kliknij i zamów odzież
A A A

Główna

W trakcie swego długiego istnienia ptaki dostoso­wały się do rozmaitych warunków środowiska, tak że obecnie wykazują one wielką rozmaitość kształtów, budowy dzioba i nóg, ubarwienia i spo­sobu życia. Mimo to ptaki mają wiele cech wspól­nych, które odróżniają je od wszystkich innych kręgowców. Pod względem filogenetycznym ptaki wywodzą się z gadów. Obecnie nie ulega wątpliwości, że dzi­siejsze ptaki i gady pochodzą od wspólnych przod­ków. Gady, podobnie jak ptaki, składają jaja, nie mają gruczołów skórnych, ich czaszka połączona jest z kręgosłupem jednym kłykciem potylicznym, a w budowie narządów wydalniczych i rozrodczych obie gromady wykazują duże podobieństwo. Pa­leontologia dostarcza przekonywających dowodów pokrewieństwa ptaków z gadami. Pierwsze istoty nawiązujące do dziś żyjących ptaków pochodzą z ery mezozoicznej, a ich wiek wynosi okrągło 150 mi­lionów lat. Te praptaki zachowały się jako wyraźne skamieniałości w łupkach jurajskich w Solnhofen i Eichstätt w Bawarii. Obecnie znamy trzy okazy zaliczone do rodzaju ]. Istoty te łączyły w sobie cechy ptaków i gadów. Miały ogon złożony z 20 kręgów, dłuższy niż ciało. Pióra ogona były uszeregowane w dwa rzędy po obu stronach, tak że na każdy krąg przypadała jedna para piór. Czaszka ich zupełnie przypominała ptasią, były w niej jednak uzębione szczęki. Kończyny przednie były pokryte lotkami, miały jednak trzy wolne palce z pazurami. Prawdopodobnie ptak ten, wiel­kości gołębia, mógł tylko szybować, podobnie jak niektóre ssaki, na przykład kaguan lub polatucha. Ponieważ jednak kończyny przednie zakończone były palcami, zwierzę to mogło również wspinać się na drzewa i pełzać po gałęziach. Z wymarłych form ptaków należy wspomnieć jeszcze nielotnego hesperornisa , o wysokości około 1,8 m, zacho­wanego w kredzie północnoamerykańskiej, mają­cego 60-120 milionów lat. Kształtem przypominał on dzisiejsze nury. O ile Archaeopteryx był ptakiem lądowym, to pewne cechy szkieletu hesperornisa wskazują, że był on dobrze przystosowany do po­ruszania się w wodzie, natomiast na lądzie poruszał się bardzo niezgrabnie. Mógł on jedynie pełzać na brzuchu, popychając się nogami przesuniętymi zu­pełnie do tyłu ciała. Jego głównym pokarmem były ryby, po które nurkował i chwytał je uzębionymi szczękami. W tych samych miejscach co hesperornis żyły także inne gatunki prymitywnych ptaków: Ichthyornis , przypominający kształtem mewę. Jako dobry lotnik i - jak się ostatnio okazało -forma bezzębna, wykazywał on już większe podo­bieństwo do obecnych ptaków. Oba rodzaje miały silnie zredukowany ogon. Jeszcze później, w okre­sie dolnego trzeciorzędu, pojawili się już przedsta­wiciele rzędów żyjących do chwili obecnej. Chociaż nie dowiedziono bezpośrednio, że wymienione wy­marłe rodzaje są przodkami ptaków w linii prostej, pewne jest, że przodków tych trzeba szukać wśród gadów. Za główną przyczynę ogromnego zróżnicowania się tej gromady można uznać opanowanie powietrza przez ptaki, któremu nie zagroziły owady, niewiel­ka grupa nietoperzy, ani jaszczurki latające. W jaki sposób przodkowie ssaków opanowali powietrze? Jedna z dwóch hipotez zakłada, że początkowo był to lot ślizgowy, którym zwierzę opadało z jakiegoś wzniesionego punktu na ziemi, pomagając sobie w tym skrzydłami i piórami ogona. Należy tu rów­nież wspomnieć o drugiej hipotezie, wskazującej w jaki sposób mógł rozwinąć się lot aktywny. Ptaki miały mianowicie wykorzystywać prymitywne skrzydła jako pomoc w biegu, gdy uciekały przed wrogami. Po krótkich początkowo skokach w po­wietrze doszło w końcu do długotrwałego odrywa­nia się od ziemi. W opanowanym środowisku ptaki szybko rozwi­nęły rozmaite kształty ciała i wyspecjalizowane formy, przy czym niektóre z nich wróciły wtórnie do naziemnego lub wodnego trybu życia. Niemal wszystkie ptaki mają zdolność lotu. Nielotne obec­nie formy rozwinęły się prawdopodobnie z form latających, n,a co wskazuje podstawowa budowa ich skrzydeł. To właśnie zdolność lotu jest główną róż­nicą między ptakami a innymi kręgowcami. Aktywne poruszanie się w powietrzu związane jest z koniecznością pokonania licznych przeszkód. Aby unosić się w powietrzu, ciało cięższe od powietrza musi mieć sprawny narząd unoszący, przy jedno­czesnym maksymalnym zmniejszeniu ciężaru ciała. Najważniejszym organem lokomocyjnym ptaków w powietrzu są skrzydła, wyposażone w lekkie i znakomicie do swych zadań przystosowane pióra, a poruszane przez silne mięśnie przymocowane do grzebienia mostka. Ciężar ciała ptaków jest mniej­szy niż innych zwierząt dzięki temu, że w więk­szości kości długie wypełnione są powietrzem, a nie szpikiem kostnym, ciężkie uzębienie zastą­pione jest przez lżejszy dziób pokryty substancją rogową, brak jest pęcherza moczowego, a tylne kończyny mają lekką budowę. Ptaki, podobnie jak ssaki, są zwierzętami stałociepl­nymi, a wysoka temperatura ich ciała, niezależna od temperatury otoczenia, umożliwia im zasiedla­nie bardzo niegościnnych, zimnych obszarów. Prze­ciętna temperatura ciała ptaków waha się około 41°C, jest więc wyższa niż u człowieka. Serce po­dzielone jest na dwie komory i dwa przedsionki, a krew natleniona (tętnicza) jest zupełnie oddzielo­na od krwi odtlenionej - żylnej. Szybka przemiana materii, konieczna dla dostarczenia wielkiej ilości energii do lotu, wyjaśnia, dlaczego serce ptaka jest większe niż ssaka i intensywniej pracuje. U drob­nych ptaków stwierdzono częstotliwość tętna do 500/min. Upierzenie, właściwe tylko ptakom, jest nie tylko narządem ruchu, ale również zabezpieczeniem przed utratą ciepła. Rozwojowo pióra ptaka, po­dobnie jak łuski gada, są wytworem skóry, zbudo­wanym z substancji rogowej. Rozróżniamy dwa typy piór: puchowe i konturowe. Zostały one tak nazwane, gdyż zarysowują kontur, czyli sylwetkę ptaka. Pióro składa się z osi pióra i z chorągiewki. Odcinek początkowy osi osadzony w skórze tworzy dutkę, reszta osi nazwana została stosiną . Chorągiewka złożona jest z dvóch rzędów gałązek, od których odchodzą dwa rzędy promyków. Pro­myki opatrzone są haczykami lub listewkami, które zaczepiają się nawzajem o siebie i tworzą w ten sposób zwartą, lecz elastyczną strukturę pióra Nawet po gwałtownym rozerwaniu chorągiewki pozostawione następnie w spokoju haczyki chwy­tają zaraz listewki i tworzą znów jedną całość. Do piór konturowych zalicza się konieczne do lotu lotki, to jest zewnętrzne pióra skrzydeł i sterówki ogona, które mają jeszcze większe chorągiewki. Pióra konturowe określają nie tylko wygląd ptaka, lecz również jego kształt, nadając mu w związku z przystosowaniem do lotu linie opływowe. Pióra konturowe nigdy nie tkwią ściśle jedno obok dru­giego. Są one rozmieszczone na ciele ptaka w okreś­lonych miejscach i pasach, zwanych pteryliami. Pomiędzy piórami konturowymi osadzone są pióra puchowe. Mają one krótkie i miękkie osie, nitko­wate promyki, a brak u nich haczyków [3c]. Tworzą one pierwsze upierzenie pisklęcia, a u dorosłych ptaków miękkie podbicie pod piórami konturo­wymi. Szczególnym typem puchu jest puch pudro­wy. Stanowią go stale rosnące pióra, których ga­łązki rozsypują się na szczycie, tworząc tłusty, drobny pyłek przesycający pióra konturowe i za­bezpieczający je przed wilgocią. Puch ten jest szczególnie rozwinięty u papug i czapli, u których występuje w dwóch miejscach po bokach ciała. Funkcje zmysłu dotyku spełniają szczeciniaste, po­zbawione chorągiewki piórka, które u wielu pta­ków wyrastają z kątów dzioba. Wyrośnięte pióro jest martwe, nie rośnie ani nie zmienia barwy. Ubarwienie nadawane jest przez rozmaite barwni­ki, a niekiedy przez specyficzną budowę pióra, gdy w wyniku zjawisk optycznych powstają barwy strukturalne. Jeśli dochodzi do zmiany barwy pióra, bez jego wymiany w trakcie pierzenia się, spowo­dowane jest to zniszczeniem końców pióra, które są inaczej zabarwione niż pozostała część chorą­giewki. Upierzenie zużywa się i w regularnych odstępach czasu ulega odnowieniu. Zjawisko to, określane jako pierzenie się, wywoływane jest okresowym ożywianiem działalności brodawki pióra. U wię­kszości wróblowców i wielu innych pierzenie się ma miejsce dwa razy do roku. W lecie lub w jesieni, po zakończeniu okresu lęgowego, wymianie ulega całe upierzenie, przy czym lotki i sterówki są wymieniane stopniowo, tak że zdolności lotu nie są ograniczone. Podobnie pióra konturowe wypa­dają stopniowo i są zastępowane przez nowe pióra. Tego rodzaju wymiana całego upierzenia nazywa się pierzeniem całkowitym, w odróżnieniu od pierzenia częściowego, które następuje przed okre­sem rozrodczym i polega na wymianie tylko drobnych piór konturowych. Wiele gatunków ptaków wykazuje w ciągu roku dwa ubarwienia, jedno barwniejsze - godowe, a drugie skromniejsze -ubarwienie zimowe, przybierane po letnim lub jesiennym pierzeniu się. Ptaki poświęcają wiele czasu na pielęgnację piór. Ptaki wodne natłuszczają je wydzieliną jedynego gruczołu skórnego, posiada­nego niemal przez wszystkie ptaki - gruczołu kuprowego - ukrytego w piórach ponad ogonem. Dla zrozumienia opisu ptaka niezbędne jest pozna­nie nazw poszczególnych partii upierzenia. Załą­czony rysunek ma za zadanie zapoznać Czytelników z terminologią upierzenia i poszczególnych części ciała ptaka.Zamiast ciężkiego uzębienia ptaki mają lekki, po­kryty substancją rogową dziób, o ostrych krawę­dziach, zakończony zwykle spiczasto. Nie może on jednak rozdrabniać pokarmu, tak jak zęby ssaków, lecz ma za zadanie jedynie przygotować pokarm rozedrzeć go lub rozdziobać, albo wydłubać jadalne części z niejadalnej otoczki, lub też po prostu tylko zbierać. Wykorzystywany jest także do pielęgno­wania piór. Dziób ma najrozmaitsze kształty, w za­leżności od celu, jakiemu ma służyć. Jego nasada może być pokryta szczególnym rodzajem skóry, zwanej woskówką. Ponieważ ptaki w czasie lotu zużywają ogromne ilości energii, potrzebują dużych ilości pokarmu i dlatego ich przewód pokarmowy jest szczególnie silnie rozwinięty. Faktem jest, że drobne ptaki mają stosunkowo większe zapotrzebowanie na po­karm niż duże. Kolibry, sikory lub mysikróliki zjadają dziennie więcej pokarmu niż same ważą, i to niekiedy dwukrotnie więcej. Większość pta­ków nie ma węchu i prawie wcale smaku, więc przy pobieraniu pokarmu nie kierują się tymi zmysłami. Tylko nieliczne ptaki potrafią przytrzymywać po­karm między palcami: sikory, drapieżne i papugi. Te ostatnie potrafią nawet wkładać sobie pokarm palcami do dzioba. Zanim pokarm z obszernej jamy gębowej przejdzie przełykiem do żołądka, często zatrzymuje się w worku gardzielowym lub w wolu, które właściwie stanowi tylko rozszerzenie przeły­ku. Tu pokarm jest przechowywany lub zmięk­czany. U niektórych ptaków (gołębie, drapieżne, kuraki) wole jest silnie wykształcone, u innych go brak lub jest niezupełnie wykształcone (sowy). Następnie pokarm przedostaje się do żołądka gru­czołowego, gdzie jest trawiony chemicznie przez kwas solny i soki trawienne, a później do żołądka mięśniowego, gdzie zostaje mechanicznie rozdrob­niony (roztarty), przy czym zrogowaciałe ściany żołądka pracują jak kamienie młyńskie. Proces rozdrabniania wspomagają często kamyki połykane przez ptaki. Siła działania żołądka mięśniowego jest wprost niewiarygodna, tak np. żołądek kaczki edredon miele skorupy mięczaków, a strusia radzi sobie nawet z porcelaną. Jak więc widzimy, żołądek mięśniowy zastępuje zęby ssaków. Jest on dobrze rozwinięty przede wszystkim u gatunków roślino­żernych, podczas gdy u mięsożernych lepiej rozwi­nięty jest żołądek gruczołowy. Niestrawione reszt­ki, jak włosy, łuski, ości, kości i chitynowe resztki owadów, ptaki zwracają zwykle przez otwór gębo­wy w postaci tzw. wypluwek. Wchłanianie sub­stancji pokarmowych ze strawionego pożywienia następuje w jelicie cienkim. U wielu grup ptaków na granicy między jelitem cienkim i grubym znajdu­je się para ślepych wyrostków, w których przy udziale drobnoustrojów przebiega dalsze trawienie pokarmu, przede wszystkim błonnika. Jelito grube rozszerza się na końcu i przechodzi w stek, gdzie uchodzą również narządy moczowe i płciowe. Kał, mocz i komórki płciowe opuszczają organizm ptaka przez ten sam otwór. Mocz wydalany jest wraz z kałem w postaci gęstej, białawej masy. Ptaki tra­wią bardzo szybko; odnosi się to zwłaszcza do tych gatunków, które zjadają lekko strawny pokarm, na przykład owoce. Narządy rozrodcze ptaków są z reguły słabo roz­winięte. Po zakończeniu okresu rozrodczego ule­gają one redukcji do bardzo drobnych rozmiarów, a gdy nadchodzi nowy okres rozrodczy, ich roz­miary znowu się powiększają. Tak na przykład jądra wróbla powiększają się w tym okresie 400 razy. Odmiennie niż u większości ssaków, zarodek ptaka rozwija się poza organizmem matki. Prawy jajnik samicy jest niemal w zaniku albo jest znacznie mniejszy niż lewy. Ten ostatni ma postać groniastą i w okresie rozrodczym składa się z jaj w różnych stadiach i różnej wielkości. Dojrzałe jaja odrywają się od jajnika i wpadają do lejkowatego ujścia jajo­wodu. W górnej części jajowodu jajo zostaje za­płodnione, zanim w trakcie przejścia przez jajowód wytworzą się otoczki jaja. Następuje to bardzo szybko, na przykład u kur w ciągu jednego dnia. Najważniejszą substancją jaja jest żółtko z tarczką zarodkową, stanowiącą właściwą komórkę, naj­większą spośród spotykanych u kręgowców. U większych ptaków ma ona średnicę kilku centy­metrów. Jajo składa się z warstwy żółtka twórcze­go, żółtka białego, osłonki żółtka, warstwy białko­wej, błony pergaminowej i skorupki zbudowanej głównie z węglanu wapnia. Na tępym biegunie jaja błona pergaminowa nie przylega do skorupy, po­nieważ znajduje się tam stosunkowo duża komora powietrzna. U wielu ptaków płeć daje się oznaczyć jedynie w czasie sekcji. Tylko u tych gatunków, u których pod wpływem hormonów płciowych wytworzył się dymorfirm płciowy, można rozpo­znać samca lub samicę po różnym ubarwieniu lub innych drugorzędnych cechach płciowych, jak roz­maite płaty, grzebienie, łysiny na głowie, ostrogi na nogach itp. Na ogół samce są barwniej upierzone od samic, w rzadkich tylko wypadkach jest od­wrotnie. W układzie oddechowym występują pewne cechy szczególne. Tuż za językiem znajduje się wąska szpara prowadząca do krtani i dalej do tchawicy, wzmocnionej pierścieniami chrzestnymi. Na próżno szukalibyśmy narządu głosu w krtani, gdzie mieści się on u ssaków. U ptaków znajduje się on w miejscu, gdzie tchawica dzieli się na oskrzela. Narząd głosu ma mniej lub bardziej skomplikowaną budowę. Najlepiej wykształcony jest on u ptaków śpiewają­cych. Stosunkowo niewielkie płuca mają gąbczastą strukturę. Oskrzela, przechodzące przez całe płuca, na końcach mają duże, cienkościenne worki po­wietrzne o znacznie większej pojemności niż płuca. Każde oskrzele ma zasadniczo jeden worek nie­parzysty i cztery parzyste. Worki te mają liczne rozgałęzienia wnikające do różnych części ciała, a nawet do niektórych kości. Ich rola nie jest jeszcze w pełni poznana, niewątpliwie jednak służą one w czasie lotu jako zbiorniki powietrza. Również narządy zmysłów świadczą o szczególnym sposobie życia ptaków. Niektóre zmysły są w pełni rozwinięte, inne uwstecznione. Dla ptaków szybko latających najważniejszy jest wzrok, doskonale wykształcony, zwłaszcza u sów i ptaków drapież­nych. Słaby jest węch, natomiast słuch bardzo wrażliwy, umożliwiający chwytanie najcichszych dźwięków i dokładne określenie ich pochodzenia. Ptak reaguje bardzo szybko na wszystko, co się wokół niego dzieje. Rejestruje szybko niebezpie­czeństwo, dostrzega każdą zmianę położenia, wszystko co zachodzi w środowisku, ale nie zasta­nawia się nad tym, jego reakcje bowiem nie wyni­kają z rozumnego działania, lecz są instynktowne. Jeśli przeniesie się ptaka w zupełnie dla niego obce warunki, nie potrafi się do nich przystosować i jest zupełnie bezradny. Opiekę nad jajami i pisklętami uważa się powszechnie za przejaw miłości matczy­nej. Jest to jednak dalekie od rzeczywistości, gdyż ptaki często nie dostrzegają zamiany własnych jaj na obce, ani podłożenia im do gniazda obcego ciała. Jeśli zastąpi się pisklę w gnieździe sztucznym ptaszkiem o jaskrawo ubarwionym gardle, dorosłe ptaki będą wkładać w nie przyniesiony pokarm, gdyż same ruchy dzioba i barwa gardzieli wywołują u nich instynktowne karmienie, tak więc trudno tu mówić o miłości rodzicielskiej w ludzkim po­jęciu. Biologia ptaków jest bardzo interesująca. Można u nich stwierdzić skomplikowane procesy psychicz­ne, które wywołują wprawdzie automatyczne, ale wyraziste sposoby zachowania się. Odgrywają tu dużą rolę między innymi głosy ptaków. W ciągu całego roku ptaki odzywają się zwykłymi głosami, mającymi znaczenie sygnałów. Głosami tymi ptaki jednego gatunku ostrzegają się nawzajem lub prze­kazują sobie nastrój radosny, strach itp. Głosy te są przeważnie wrodzone, ptak nie musi się ich uczyć i wykorzystuje je odruchowo. Nie można więc ich porównywać do ludzkiej mowy, lecz raczej do okrzyków przerażenia, zaskoczenia i tym po­dobnych. Wiele gatunków w okresie godowym po­sługuje się specjalnymi głosami, które związane są z łączeniem się w pary. Do tych głosów należy śpiew ptaków śpiewających. Z jednej strony samce określają nim swoje rewiry, a z drugiej - przywa­biają nim partnerki w trakcie zalotów. Większe znaczenie ma określanie rewiru rozrodczego, gdyż śpiewem samiec ostrzega inne samce. Niekiedy śpiew jest zastępowany dźwiękami instrumental­nymi, jak na przykład szybkim stukaniem dziobem 0 twardą gałąź (dzięcioły), wibracją określonych piór (bekasy) lub kłapaniem dziobem (bociany). W okresie toków samce wydają charakterystyczne głosy związane nierzadko z rozmaitymi ruchami, 1 to zarówno na ziemi, jak i w powietrzu, w trakcie których ujawnia się barwa i struktura upierzenia. Tego rodzaju ruchy — przejaw podniecenia płcio­wego - oddziałują przywabiająco na samicę. Ptaki żyją w trwałych lub okresowych „małżeństwach", ale poligamia jest wśród nich częstym zjawiskiem". U niektórych gatunków występuje poliandria (jed­na samica ma kilku samców). Gniazda służą do składania jaj i ich wysiadywania, a często i do wychowywania młodych, rzadko nato­miast jako sypialnie. Mogą to być zwykłe płytkie zagłębienia lub dziuple, ale bywają także bardzo kunsztowne, kuliste lub koszykowate utwory, nie­kiedy zakryte od góry, miękko wysłane i mistrzow­sko utkane. Niektóre ptaki budują gniazda z gliny .lub z twardniejącej wydzieliny gruczołów ślino­wych (salangany). Gniazda budowane są albo przez samice, albo też przez oba dorosłe ptaki. Liczba jaj składanych przez samice tego samego gatunku, a często gatunków tej samej grupy, wydaje się stała. Tak na przykład burzyki składają 1 jajo, gołębie 1-2, żurawie, dropie i wielkie orły przeważnie 2, mewy przeważnie 3, ptaki błotne 4, a większość wróblow-ców 4-6. Szczególnie wiele jaj składają kuraki. Liczba złożonych jaj zwiększa się w wyniku dwu-lub trzykrotnego gniazdowania w ciągu roku. Jaja ptasie rozwijają się pod bezpośrednim wpływem określonej temperatury, wymagają więc wysiady­wania przez dorosłe ptaki, które w tym okresie mają na brzuchu nagie miejsca, gdzie jajo styka się bezpośrednio ze skórą. Jednakże powstawanie ta­kich łysin nie jest regułą. Przeważnie samce i sa­mice wymieniają się na gnieździe, ale czasem wysia­duje tylko jedna płeć. W przypadkach pasożytnictwa lęgowego dorosłe ptaki przekazują troskę o wy­siadywanie jaj i wykarmienie młodych innym pta­kom (kukułka). Tylko w wyjątkowych przypadkach ptaki wykorzystują do ogrzewania jaj inne źródła energii. Tak na przykład nogale zagrzebują swe jaja w kopcach liści lub próchnicy, wtedy ciepło ciała rodziców zastępuje wysoka temperatura powsta­jąca przy butwieniu materii organicznej. Według stadium rozwojowego, które osiągają ptaki w pierwszych dniach życia, można podzielić je z grubsza na dwie duże grupy: 1) gniazdowniki, których pisklęta wykluwają się z jaj słabo rozwi­nięte, ślepe, z reguły nieopierzone lub pokryte tylko rzadkim puchem i przez dłuższy czas uzależ­nione są od opieki swych rodziców; 2) zagniazdow-niki, które są ich przeciwieństwem, gdyż wyklu­wają się dobrze rozwinięte, dobrze opierzone, z wykształconymi zmysłami i w kilka godzin później poruszają się samodzielnie, tak że rodzice pro­wadzą je ze sobą i nadzorują, ale przeważnie nie muszą karmić. Młode zagniazdowniki trzymają się gniazda bardzo krótko i opuszczają je z reguły już po kilku godzinach.Zdolność lotu jest powszechna dla wszystkich ptaków z bardzo nielicznymi wyjątkami. Znamy dwie formy lotu - aktywny i bierny. Lot aktywny, będący wynikiem pracy mięśni poruszających skrzydła i ruchów skrzydeł, jest normalnym lotem podróżnym. Najmniejsze ptaki, na przykład ko­libry, posługują się inną formą aktywnego lotu -lotem furkoczącym, przypominającym lot owadów, którego cechą jest bardzo wysoka częstotliwość uderzeń skrzydeł. Pozwala on zarówno na poru­szanie się do przodu, jak i na nieruchome zawisanie w powietrzu. Przeciwieństwem lotu aktywnego jest lot bierny, przy którym ptak nie porusza skrzydłami, lecz wykorzystuje je jedynie jako płaszczyzny nośne utrzymujące go w powietrzu. Mato miejsce przy normalnym locie szybowcowym, gdy ptak unosi się w górę wykorzystując prądy powietrza, lub przy locie ślizgowym, będącym naj­starszą formą lotu, gdy ptak wykorzystuje rozpęd uzyskany poprzednio, np. w locie czynnym. Pręd­kość lotu ptaków jest często przeceniana. W więk­szości przypadków, szczególnie w trakcie dalszych przelotów, wynosi ona kilkadziesiąt kilometrów na godzinę (wrona 50 km/godz., zięba 52 km/godz., szpak 74 km/godz.). Większe prędkości stwierdzono u kaczek (cyraneczka 120 km/godz.), jerzyków 160 km/godz., a sokoły w czasie ataku osiągają szybkość do 280 km/godz. Nawet w czasie wędrówki ptaki lecą niezbyt wysoko, z reguły nie wyżej niż 300 m, a liczne nawet bardzo nisko. Spotkania z ptakami na wysokości ponad 2000 m należą do rzadkości. Tylko w naszej wyobraźni ptaki rozporządzają pełną swobodą i mogą nieograniczenie poruszać się po naszej planecie. W rzeczywistości są one ściśle związane z określonym terenem. Dotyczy to przede wszystkim rejonu lęgowego o różnej wiel­kości, który określają niewidoczne, ale nieprze­kraczalne granice. Ptaki osiadłe nie opuszczają swego terenu lęgowego i jego otoczenia także po zakończeniu okresu gniazdowania. Ptaki koczujące po zakończeniu gniazdowania przenoszą się z miej- sca na miejsce w granicach swego rewiru. Trzecią kategorię stanowią ptaki wędrowne, które późnym latem lub jesienią, gdy wychowają już potomstwo, a warunki środowiskowe zaczynają się pogarszać, opuszczają swe tereny lęgowe i przenoszą się na inne, położone daleko od nich, gdzie znajdują lepsze warunki życia. Do nich należą przede wszystkim ptaki owadożerne, które w zimie po­zbawione są pokarmu, ale także i inne, dla których przyczyną wędrówek nie jest brak pożywienia. Liczne ptaki są wędrowne w północnych rejonach swego obszaru lęgowego, a w południowych -osiadłe. Miejsce ich zimowania przypomina zwykle pod względem ekologicznym teren gnieżdżenia się. ale ptaki nigdy nie zakładają tam gniazd. Wiele zagadek wędrówek ptaków zostało już roz­wiązanych, do czego w znacznym stopniu przyczy­niło się ich obrączkowanie. Mimo to nie potrafimy zadowalająco wyjaśnić, co umożliwia ptakom orien­towanie się w trakcie długich przelotów z miejsc gnieżdżenia się na zimowiska, tak że mogą one odbywać wędrówki w obie strony bez przewod­nika. Ornitolodzy Kramer i Sauer na podstawie doświadczeń wykazali, że głównym czynnikiem umożliwiającym orientowanie się ptakom wędru­jącym w dzień jest położenie słońca, ptaki zaś lecące w nocy kierują się, nawet w niezupełnie pogodne noce, położeniem gwiazd. Zdolności nawigacyjne ptaków są wrodzone. Świat ptaków poszczególnych części Ziemi został już dobrze poznany i mała jest nadzieja na to, aby w jakichś odległych okolicach udało się odkryć dotychczas nie znane gatunki. Na temat liczby ży­jących na Ziemi gatunków ptaków istnieją wśród ornitologów bardzo rozbieżne zdania. Nie można więc podać ich dokładnej liczby, ponieważ nie daje się stwierdzić na pewno, czy określone formy są gatunkami, czy jedynie rasami. Sądzi się, że planetę naszą zamieszkuje około 8650 gatunków ptaków. Najwięcej spośród nich występuje w Afryce i Ame­ryce Południowej. Jest bardzo prawdopodobne, że w przyszłości liczba gatunków się zmniejszy, gdyż niektóre z nich zostaną wytępione przez człowieka albo bezpośrednio, albo wyginą na skutek prze­kształcania ich naturalnego środowiska w tereny nie dające im możliwości życiowych. Niektóre ga­tunki ptaków przekroczyły już szczytowy punkt swego rozwoju i ich liczebność zmniejsza się stop­niowo, w wyniku słabych zdolności przystoso­wawczych. Mamy również dowody, że pewne ga­tunki ptaków wymarły bez udziału człowieka. W każdym razie konieczne jest energiczne działanie i skuteczna ochrona przyrody, aby liczba wymar­łych gatunków ptaków nie wzrastała.